Było żółto, jest zielono, czyli istotna zmiana w SERP-ach

Data wpisu: 18.06.2017
Zdjęcie główne #78 - Było żółto, jest zielono, czyli istotna zmiana w SERP-ach

Spostrzegawczy na pewno odnotowali tę zmianę, a pozostałym spieszymy donieść, że reklamy w wyszukiwarce Google od pewnego czasu nie są oznaczone kolorem żółtym, ale zielonym. Ten z pozoru nieistotny drobiazg ma bardzo duży wpływ na skuteczność kampanii linków sponsorowanych, a więc bezpośrednio przekłada się na zyski dla reklamodawców (i oczywiście samego Google). Ponieważ w wyszukiwarce nic nie dzieje się przypadkowo, postanowiliśmy prześledzić motywacje ekipy z Mountain View.

 

Długie testy zakończone zmianą

Wszystkie reklamy wyświetlane w wyszukiwarce Google muszą być oznaczone specjalną etykietą z napisem REKLAMA. Od początku służył do tego kolor żółty, ale już wiosną tego roku Google zaczęło testować nowe rozwiązanie, czyli kolor zielony. Ten etap zakończył się 15 czerwca, kiedy to firma z Mountain View poinformowała oficjalnie o całkowitym przejściu na zieleń.

W komunikacie Google podkreśliło, że zmiana jest efektem testowania rozwiązań mających na celu usystematyzowanie widoku wyników wyszukiwań. Nie jest jednak tajemnicą, że główną motywacją była chęć zwiększenia CTR (współczynnika klikalności) oraz krytyczne głosy reklamodawców, którzy zbyt często skarżyli się na nieefektywność reklamy w wyszukiwarce spowodowaną między innymi tzw. pustymi kliknięciami, np. w wyniku pomyłki czy działań robotów.

Co ciekawe testy wykazały, że zmiana koloru etykiety nie wpłynęła na to, czy użytkownicy lepiej lub gorzej odróżniają reklamy od wyników organicznych. O co zatem naprawdę chodziło?

 

Klikniesz w reklamę – czy tego chcesz, czy nie

Prawdziwa motywacja Google jest dużo bardziej banalna, niż było to przedstawiane w korporacyjnych komunikatach. W rzeczywistości firmie chodzi o to, aby użytkownicy częściej klikali w linki płatne, a tym samym generowali większy ruch w sieci reklamowej. To z kolei przekłada się na rosnące zainteresowanie reklamodawców wykupywaniem kampanii AdWords w wyszukiwarce. Cyniczne, ale skuteczne.

Oczywiście nie można posądzać Google o chęć celowego wprowadzania użytkowników w błąd. Reklamy nadal są bardzo dobrze oznakowane i każdy, kto tego chce, z pewnością odróżni je od wyników organicznych. Problem w tym, że coraz więcej użytkowników nie zwraca na to kompletnie uwagi, korzysta z wyszukiwarki w pośpiechu i tym samym przechodzi na strony reklamodawców.

 

Lepsze wyniki

Badanie przeprowadzone przez firmę WordStream jasno wykazało, że zmiana koloru etykiety wpłynęła na zwiększenie CTR reklam wyświetlanych w wyszukiwarce. Efekt został zatem osiągnięty, bo współczynnik klikalności jest kluczowym kryterium wyboru takiej a nie innej formy reklamy w Internecie. Google może się teraz chwalić przed reklamodawcami świetnymi wynikami i tym samym przyciągać kolejne firmy wykupujące kampanię AdWords.

Bardzo pozytywnym efektem wprowadzenia zmiany jest natomiast to, że spadł udział kliknięć w reklamy generowanych przez boty i spamerów. Jest to korzystne dla reklamodawców, którzy płacą mniej za pusty ruch oraz dla Google, które nie musi zwracać pieniędzy za nieprawidłowe kliknięcia.

Niewielka, wydawać by się mogło symboliczna zmiana, ma zatem realny skutek. Z punktu widzenia reklamodawców jak najbardziej pozytywny, bo wyraźnie zwiększone CTR pozwoli im dotrzeć do jeszcze większej grupy klientów. Zwykli użytkownicy powinni się natomiast przyzwyczaić do tego, że będzie coraz trudniej odróżnić linki płatne od organicznych.

Autor wpisu: Soluma SEM

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.