Duplicate content: uwaga na kary od Google! Jak się zabezpieczyć przed kradzieżą treści?

Data wpisu: 05.09.2018
Zdjęcie główne #79 - Duplicate content: uwaga na kary od Google! Jak się zabezpieczyć przed kradzieżą treści?

Jeśli interesujesz się szeroko pojętym SEO i walczysz o jak najwyższą pozycję swojej strony internetowej w wyszukiwarce, to z pewnością wiesz, jak ważne jest wypełnienie witryny wartościowymi tekstami. Co więcej, takie treści muszą być regularnie aktualizowane i uzupełniane (służy do tego chociażby blog firmowy). Ogromnym zagrożeniem jest jednak zjawisko duplicate content, z którego istnienia nie wszyscy zdają sobie sprawę. Czym jest duplikacja treści? Jak możesz się zabezpieczyć przed kradzieżą tekstów ze swojej strony? Zacznij od przeczytania tego poradnika.

Duplicate content, czyli właściwie co?

Duplicate content to po prostu powielenie tej samej czy bardzo podobnej treści na różnych podstronach własnej witryny lub osobnych stronach internetowych. Jeśli np. stworzysz tekst o firmie i wkleisz go zarówno na stronie powitalnej, jak i w zakładce „O nas”, to roboty Google mogą potraktować takie działanie, jako właśnie duplikowanie treści. Jest to bardzo źle odbierane przez algorytm i może stać się jednym z powodów, dla których strona nie osiągnie wysokiej pozycji w wyszukiwarce.

Takie sytuacje należą jednak do rzadkości. Znacznie częściej z duplicate content mamy do czynienia w przypadku perfidnej kradzieży treści lub kopiowania jej z innych stron bez świadomości, że może to być szkodliwe. Jest to nagminne w przypadku sklepów internetowych, których właściciele po prostu publikują opisy produktów przekazane przez producentów (i już zamieszczone na ich stronach).

Pamiętaj!

Treści, które znajdują się na Twojej stronie internetowej, portalu, blogu czy w e-sklepie, muszą być unikalne. Nie idź na łatwiznę, bo to się nie opłaca.

Uwaga na przypadki kradzieży

Problem z duplikacją treści mogą mieć także właściciele stron, którzy padli ofiarą złodziei własności intelektualnej. Niestety, jest to zjawisko dość powszechne w polskim Internecie. Możesz nawet nie zdawać sobie sprawy, że ktoś wykorzystał Twoje teksty na swojej stronie i w ten sposób naraził Cię na potencjalnie bardzo poważne konsekwencje.

Google prędzej czy później zorientuje się, że na dwóch czy więcej stronach widnieją identyczne treści. Grozi za to ostrzeżenie lub nawet nałożenie filtra, co oznacza usunięcie witryny z indeksu. Pytanie: kto zostanie ukarany? Uwaga: to wcale nie musi być złodziej!

Czy można się zabezpieczyć przed kradzieżą treści?

Można, ale wymaga to trochę zachodu. Przede wszystkim zapomnij, że umieszczenie informacji o prawach autorskich powstrzyma złodzieja – to na nikim nie robi wrażenia. Musisz wykazać się inicjatywą.

Najważniejsze jest to, aby regularnie analizować, czy przypadkiem Twoje teksty nie zostały skopiowane. Możesz to zrobić np. przy pomocy strony www.plagium.com lub www.copyscape.com, ewentualnie wklejać fragmenty tekstów do wyszukiwarki i sprawdzać zwrócone wyniki.

Jeśli ustalisz, że ktoś bezprawnie posługuje się Twoimi tekstami, od razu się z nim skontaktuj i zażądaj usunięcia treści. Zero odzewu? Pora powiadomić o sprawie dostawcę hostingu złodzieja. Możesz oczywiście zaangażować w sprawę prawnika – młodzi adwokaci bardzo chętnie przyjmują takie zlecenia, bo mogą zdobyć na nich doświadczenie. W Polsce działa też kilka firm specjalizujących się w walce z kradzieżą własności intelektualnej – część z nich działa pro bono.

Pamiętaj

Właściciel strony ze skradzionymi treściami wcale nie musi mieć świadomości, że jest złodziejem. Na rynku niestety funkcjonują tzw. „copywriterzy”, którzy oferują bardzo niskie stawki, bo po prostu kopiują teksty z innych stron.

Zgłoś kradzież do Google

Nie ma sensu czekać na reakcję giganta z Mountain View. Gdy tylko odkryjesz kradzież, od razu poinformuj o tym Google – możesz to zrobić za pośrednictwem strony http://bit.ly/removing_content.

W zawiadomieniu musisz dokładnie opisać sytuację i zamieścić linki prowadzące do strony ze skradzioną treścią. Bardzo przydatne będzie dołączenie dowodów, które potwierdzą, że to Ty jesteś właścicielem tekstów – najlepsza jest umowa o przekazaniu majątkowych praw autorskich wystawiona przez zatrudnionego przez Ciebie copywritera.

Google zbada sprawę i jeśli przyzna Ci rację, to konsekwencjami zostanie obarczony wyłącznie złodziej. Twoja strona nie ucierpi. Dlatego koniecznie sprawdzaj, czy nie masz do czynienia z duplicate content oraz regularnie inwestuj w unikalne, wartościowe treści.

Autor wpisu: Soluma SEM

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.